Trochę nauki (żeby piłka trafiała w stół, a nie w ścianę
), trochę szybkich wymian, dużo śmiechu i obowiązkowe mini turnieje, w których każdy nagle staje się mistrzem świata
Ćwiczymy refleks, ogarniamy rotacje, kombinujemy przy stole i sprawdzamy, kto dziś ma „dzień konia” 
Przy okazji poprawia się kondycja, głowa odpoczywa, a telefon przez chwilę przestaje istnieć
No i najważniejsze – jest dobra ekipa i jeszcze lepsza atmosfera 
Środy = ping-pong, emocje i dobra zabawa 
